Dostajemy wiele maili dotyczących Stolicy Market, która miała miejsce w ostatnią niedzielę sierpnia. Co ciekawe, nie piszą do nas wyłącznie fani marki. Oto relacja jednego z Warszawiaków, który choć nie brał udziału w wyprzedaży to bacznie przyglądał się temu, co działo się wtedy przed sklepem Stolica Warsaw.

DSC_1173

„To miała być niedziela taka jak każda inna. Nic nie wskazywało na to, że będę świadkiem czegoś, co całkowicie zburzy moje wyobrażenie o pewnym warszawskim podwórzu, znajdującym się w ścisłym centrum stołecznego miasta.

Mieszkam przy jednej z najpopularniejszych ulic Warszawy. Chodzi mi oczywiście o Chmielną, na której codziennie spotkać można tysiące przechodniów. Przyzwyczaiłem się już do hałasu i miejskiego zgiełku. W końcu w mojej kawalerce urzęduję kolejny już rok, więc mało co jest mnie w stanie zaskoczyć. Tak myślałem aż do pamiętnej niedzieli 28 sierpnia A.D. 2016.

Człowiek ze mnie bojaźliwy dość, więc w miarę możliwości siódmy dzień tygodnia staram się święcić. Robię to oczywiście na swój sposób. Tego dnia po prostu daję mojej duszy i ciału odpocząć po trudach niemal codziennej pracy. O jakiejś 10:45 wstałem z łóżka, założyłem szlafrok i udałem się w stronę kuchni. Niecałe 15 minut później siedziałem już w moim ulubionym fotelu, z czarną jak noc kawą i kryminałem, który zacząłem ostatnio czytać.

Nagle zza okien zaczął rozlegać się „Hypnotize” legendarnego Notoriousa B.I.G. Muzyka nie przeszkadzała mi wcale, gdyż twórczość tego nieżyjącego już rapera od zawsze szanowałem i lubiłem. Zacząłem się jednak zastanawiać, który z moich sąsiadów ma tak wyjątkowy i niezwykle trafny gust. Wyjrzałem za okno, które wychodzi na całkiem niemałe podwórze.

DSC_1376

Nie wspominałem chyba, że moje mieszkanie sąsiaduje ze sklepem STOLICA WARSAW. Muszę przyznać, że to całkiem zadbany i sympatyczny lokal. Nie robię tam zakupów, gdyż swoje lata młodzieńcze mam już dawno za sobą. No, ale wróćmy do tematu moich rozważań.

Część podwórza była zastawiona paletami, na których leżały całe sterty ciuchów. Wokół nich krążyli zaaferowani handlarze, którzy co minutę dokładali nowy towar. Byli łatwi do namierzenia- każdy z nich miał na sobie niebieską koszulkę z wysprejowanym napisem „STOLICA MARKET”. Okazało się, że flagowy sklep marki PLNY urządza tego dnia wyprzedaż „pod chmurką”, gdzie ich fani mogą zakupić produkty w niespotykanie niskich cenach.

Postanowiłem przyjrzeć się przebiegowi całego tego przedsięwzięcia. Stałem więc przy oknie z kubkiem kawy w dłoni i z ciekawością czekałem na rozwój zdarzeń.

DSC_1289

Godz. 11:13. Nagle na patio wbiegło kilkanaście młodych, modnie ubranych ludzi. Z impetem dorwali się do rzeczy, które leżały na paletach. Koszulki, spodnie, a nawet kurtki– było tam wszystko, czego człowiek zapragnie. Nie wyglądało jednak na to, że ich apetyt zaspokoi jeden tylko t-shirt czy czapka z daszkiem. Każdy uczestnik wyprzedaży szedł do kasy z kilkoma, a nawet kilkunastoma (!) artykułami.

Myślicie, że atmosfera przypomniała tą podczas promocji karpia w jednym z niemieckich dyskontów? Mylicie się. Nie tylko sprzedawcy wykazywali się niezwykłą kulturą osobistą. Byłem miło zaskoczony zachowaniem klientów, którzy cierpliwie czekali na swoją kolej przy paletach przepełnionych ubraniami PLNY TEXTYLIA, PLNY LALA i DZIEDZIC PRUSKI.

Z godziny na godzinę osób zainteresowanych wyprzedażą nie malała. Żeby wziąć udział w wyprzedaży trzeba było stanąć w kilkugodzinnej (!) kolejce, która ciągnęła się przez całą Chmielną. Nie wierzycie? Oto dowód:

DSC_1205

Jednak Stolicy Market nie można nazwać zwykła wyprzedażą. Czuć było atmosferę luzu i dobrej zabawy. Z głośników słychać było najlepsze rapowe kawałki. Handlarze, którzy okazali się być projektantami każdej z trzech marek chętnie służyli radą i pomagali w poszukiwaniach konkretnych modeli koszulek czy bluz. Była to okazja do spotkania wspaniałych osobistości takich jak warszawski raper Tede, czy znany radiowiec, od niedawna bloger, a od dawna legenda polskiego streetwearu- Michał „Kruger” Rejent.  

DSC_1491

Od 28 sierpnia 2016 roku stałem się wielkim fanem sklepu Stolica Warsaw. Jeśli organizatorzy postanowią „popełnić” akcję za rok to możecie być pewni, że ja też tam będę!

 

DSC_1484

 

DSC_1499

 

DSC_1430

 

DSC_1377

 

DSC_1483

 

DSC_1404

 

DSC_1295

 

DSC_1313

 

DSC_1291

 

DSC_1282

 

DSC_1247

 

DSC_1225

 

DSC_1221

 

DSC_1211

 

DSC_1196

 

DSC_1197

 

DSC_1213

 

DSC_1199

 

Zdjęcia wykonał Mario Ruczkowski