Bazar Różyckiego to bardzo stare targowisko. Handlowano tutaj jeszcze zanim ten bazar założył Julian Różycki w 1901 roku. Przedwojenna Warszawa miała swoje dwa najsłynniejsze targowiska. Pierwszy, Kercelak, znajdował się na Woli, a drugi to oczywiście bazar przy Targowej 54, który istnieje do dziś.

1

Ja Bazar Różyckiego zobaczyłem po raz pierwszy na początku lat 80. Był jakby zupełnie innym światem, inną rzeczywistością, która rządziła się swoimi prawami. Tu była zawsze masa ludzi. Pod jedną z bram stali sprzedawcy, którzy handlowali starymi militariami, mundurami, częściami budowlanymi. Po drugiej stronie targu można było spotkać tzw. „cwaniaków”, od których ponoć można było kupić wszystko.

„Różyc” był wyspą wolnego handlu. To działało na takiej zasadzie, że ludzie jeździli do Turcji, kupowali swetry, jeansy i inne różne rzeczy, które potem przywozili do kraju i sprzedawali tutaj. Zagryzając ze smakiem legendarne „pyzy gorące” sprzedawana przez handlarki, prosto z gara. To miejsce kipiało handlem. Dziś jest opustoszałe, senne – żyje siłą rozpędu i tradycją.

6

W czasach komuny widziałem ludzi, którzy grali w tzw. trzy karty, inaczej mówiąc – benkiel. Był to cwaniacki sposób na zarabianie kasy na naiwnych. Benklarzami byli najbardziej zręczni, bystrzy ludzie, którzy potrafili w sposób najbardziej sugestywny oszukać tych, którzy stawiali pieniądze. Gra polegała na tym, że pokazywało się karty, które potem się rozrzucało. I ten, kto prawidłowo odgadł jaki jest układ kart- wygrywał.

Wkręcało się ludzi w prosty sposób: ktoś podchodził, dawało mu się wygrywać. On wtedy łapał „bakcyla”, nakręcał się. I w momencie, w którym był gotowy kroiło się go z całej kasy. Tak jak na ruletce- stawiał wszystko i przegrywał.

7

Mój kolega, Sylwester Kozera z Kapeli Czerniakowskiej opowiedział mi kiedyś, że jak był dzieciakiem to tutaj przyszedł, żeby kupić sobie koszulę na maturę i został w tego bekla totalnie oskubany. Z racji tego, że miał jakieś znajomości wśród tych szemranych chłopaków, ostatecznie oddano mu jego pieniądze.

Jeden z takich najsłynniejszych benklarzy III RP ustatkował się, zamieszkał w domu pod Warszawą i zajął się budowaniem modeli statków. Był mistrzem w swoim fachu- w końcu jego ręce były bardzo sprawne.

11

5

10

4

12

Kolekcja Warsaw Finest dostępna w pop-up store przy ul. Chmielnej 24 w Warszawie oraz na stronie Holahola.pl.